Zaduszki Sybirackie 2020

Zaduszki Sybirackie 2020

Początek listopada to w polskiej tradycji czas wspomnień o tych, którzy odeszli, czas refleksji o przemijaniu i życiu, które trwa mimo wszystko i przede wszystkim. Wspominamy odchodzący świat i ludzi. Wiemy też, że trwają, póki o nich myślimy.

Zaduszki Sybirackie, które w tym roku Muzeum Pamięci Sybiru przygotowało razem ze Związkiem Sybiraków i Podlaskim Stowarzyszeniem Zesłańców Sybiru są swoistym zatrzymaniem w kadrze. Sybiracy spoglądający z przywołanych przez nas fotografii patrzą już w wieczność, ale ich czyny trwają w pamięci rodzin i tych, którym bliska jest pamięć o sybirackich losach. W tym roku przywołujemy pamięć o najbliższych nam białostockich sybirakach, którzy odeszli od nas w ostatnim roku (Maria Gulewicz, Mieczysław Pluta, Helena Kamieńska, Eugeniusz Malinowski). Sięgając w przeszłość, przywołujemy też osoby, które deportowane na Sybir, poświęciły swoje życie ratowaniu najbardziej potrzebujących wsparcia dzieci (Hanka Ordonówna, o. Łucjan Królikowski) lub jako uznani w Polsce artyści stały się świadkami sybirackiego losu (Bernard Ładysz, Zbigniew Chmielewski).

Hanka Ordonówna (1902-1950)

Wielka gwiazda międzywojennej polskiej sceny kabaretowej, piosenkarka, aktorka filmowa, tancerka - Hanka Ordonówna, a właściwie Maria Anna Tyszkiewicz, urodziła się 25.09.1902 roku na warszawskiej Woli, przy ulicy Żelaznej, jako córka Władysława i Heleny z Bieńkowskich Pietruszyńskich. Do historii przeszły jej przeboje muzyczne: „Miłość ci wszystko wybaczy”, „Uliczka w Barcelonie” czy „Na pierwszy znak”.

Jej dynamicznie rozwijającą się karierę przerwał wybuch II wojny światowej. Już w październiku 1939 została aresztowana przez Gestapo i osadzona na Pawiaku. Po zwolnieniu z więzienia, dzięki staraniom męża hrabiego Michała Tyszkiewicza, wyjechała do Wilna. Po aneksji Litwy przez ZSRR, została aresztowana przez NKWD i wywieziona do łagru w Uzbekistanie, a jej mąż został deportowany w głąb Rosji. W czasie zesłania, z uwagi na trudne warunki życia, odnowiła się jej zaleczona gruźlica, która nękała ją od lat. Po odzyskaniu wolności, w następstwie układu Sikorski-Majski, Ordonka początkowo zorganizowała teatr w polskim ośrodku w Tockoje, później zaś zajęła się organizowaniem pomocy dla osieroconych dzieci polskich wygnańców. Po zerwaniu przez ZSRR stosunków z rządem RP w 1943 roku została ewakuowana razem z sierocińcem przez Bombaj w Indiach do Bejrutu w Libanie. Tam też w 1950 roku zmarła.

o. Łucjan Królikowski (1919-2019)

O. Łucjan Królikowski był zakonnikiem franciszkaninem, kapłanem, katechetą, duszpasterzem i ojcem duchownym, spowiednikiem i rekolekcjonistą, ale przede wszystkim opiekunem i przyjacielem ludzi. Zasłynął jako pisarz, autor książki „Skradzione dzieciństwo. Polskie dzieci na tułaczym szlaku 1939–1950”.

W 1938 wstąpił do zakonu franciszkanów. Studia filozoficzne rozpoczął we Lwowie. Latem 1940 roku został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Po „amnestii” dla zesłanych Polaków ukończył Szkołę Podchorążych Artylerii w Kirgistanie i z Armią Andersa dotarł do Persji i Iraku. W Armii Andersa pełnił obowiązki kapelana w Egipcie. Po demobilizacji armii pracował wśród byłych zesłańców syberyjskich w polskim obozie w Tengeru koło Aruszy w Tanzanii. W 1949, kiedy Brytyjczycy likwidowali obozy w Tanzanii, zebrał 150 dzieci i udał się z nimi do Kanady, ratując je przed repatriacją do kraju opanowanego przez komunistów. Tam zajmował się ich wychowaniem aż do osiągnięcia pełnoletniości oraz pełnił posługę kapłańską wśród Polonii. Za poświęcanie swoim małym podopiecznych w 2004 roku otrzymał Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, a w 2012 został odznaczony Orderem Uśmiechu. Zmarł 11 października 2019 r. W roku 2020 pośmiertnie został uhonorowany Orderem Orła Białego.

Bernard Ładysz (1922-2020)

Urodził się w Wilnie 24 lipca 1922 r. Miał 17 lat, kiedy wybuchła II wojna światowa. Uczestniczył w „Akcji Burza” na Wileńszczyźnie. Jako sierżant Armii Krajowej Ziemi Wileńskiej został uwięziony w Kałudze w Związku Radzieckim, gdzie przebywał w latach 1944-46. Pracował przy wyrębie lasu. Straszliwy głód, mróz i nieludzka praca spowodowały, iż mocno podupadł na zdrowiu. Po wojnie nie wrócił już do ukochanego Wilna, które znalazło się po drugiej stronie granicy. Z więzienia w Kałudze przyjechał do Warszawy. Tak wspominał swój powrót; „Wjechaliśmy do miasta gruzów. I ono nas przyjęło, bo byliśmy partyzantami i wróciliśmy stamtąd. Ta biedna Warszawa oddała nam serce.”

Naukę śpiewu rozpoczął jeszcze w Wilnie w 1940 roku. Edukację muzyczną kontynuował w latach 1946–1948 na studiach wokalnych w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Warszawie. Karierę artystyczną rozpoczął w Zespole Reprezentacyjnym Wojska Polskiego. Przez wiele lat (1950–1979) był solistą Opery Warszawskiej i Teatru Wielkiego w Warszawie. Zwrotnym momentem w karierze stał się konkurs śpiewaczy w Vercelli we wrześniu 1956 r. Odniósł tam triumf, zdobywając I nagrodę i zyskując międzynarodową popularność. Odnosił sukcesy na wszystkich kontynentach – od Australii przez obie Ameryki po Chiny w Azji. Zmarł w Warszawie w 2020 roku, dzień po swoich 98. urodzinach.

Zbigniew Chmielewski (1926-2009)

Wybitny polski reżyser i scenarzysta filmowy. Urodził się w Słonimiu (obecnie Białoruś). W pamięci milionów Polaków pozostaną na zawsze jego seriale "Daleko od szosy" i „Blisko coraz bliżej”. Niewiele osób jednak wie, że Chmielewski był sybirakiem. Jako młody chłopak został zesłany przez NKWD do Norylska w Krasnojarskim Kraju.

W 1956 roku ukończył studia reżyserskie w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej w Łodzi. Reżyserował kilka znanych, bardzo popularnych w latach 70. i 80. seriali: „Dyrektorzy”, „Daleko od szosy”, „Ślad na ziemi”, „Blisko, coraz bliżej”. W reżyserskim dorobku Chmielewski miał też m.in. filmy "Tabliczka marzenia" (1968) - wg powieści Haliny Snopkiewicz, "Twarz anioła" (1970) - w którym opowiedział o gehennie dzieci więzionych w hitlerowskim obozie koncentracyjnym w Łodzi, oraz "Operacja Himmler" (1979). Zmarł 25 lutego 2009 w Łodzi.

Maria Gulewicz (1930 - 2019)

Maria Gulewicz z domu Ostaszewska urodziła się 19.10.1930 r w Rohozach w pow. hajnowskim. Rodzina Ostaszewskich: rodzice i sześcioro dzieci, została wywieziona na Syberię 24 czerwca 1941 roku. Warunki transportu w bydlęcych wagonach były bardzo ciężkie, bo oprócz tłoku i upału doskwierał im głód, ponieważ nie pozwolono rodzinie niczego zabrać ze sobą. Najpierw rodzice pracowali w tajdze przy wyrębie drzew, potem ojca zatrudniono przy załadunku towaru na barki a matkę we młynie. Dzieci zajmowały się zaopatrzeniem domostwa w wodę i opał oraz wykonywały lżejsze prace na wyrębie. Ciężka praca, głód, brak lekarstw i środków higieny skutkowały częstymi chorobami, najgorsze były tyfus i malaria. Po podpisaniu układu Sikorski –Majski rodzina zamieszkała w Toguczynie, gdzie Maria chodziła do rosyjskiej szkoły. Brat Kazimierz został powołany do Dywizji Kościuszkowskiej i poległ w walce pod Warszawą w wieku zaledwie 20 lat. Do Polski Ostaszewscy wrócili po ponad sześciu latach syberyjskiej gehenny.

Maria Gulewicz przez wiele lat pracowała w Muzeum Sybiraków przy Kościele pw. Ducha Świętego. Często spotykała się z młodzieżą i opowiadała im o swoich ciężkich przeżyciach na Syberii. Bardzo lubiła poezję, recytowała z pamięci liczne wiersze, również swego autorstwa. Często gościła w Muzeum Pamięci Sybiru. W pamięci osób, które ją poznały pozostanie jako bardzo miła, aktywna i skromna osoba.

Mieczysław Pluta (1930 - 2020)

Urodził się w Białymstoku 23 lutego 1930 r. Jego ojciec Wojciech był legionistą z 1920 r. i służył w Policji Państwowej w Białymstoku. Brał też udział w wojnie obronnej 1939 r., dostał się do niewoli sowieckiej, przebywał w obozie jenieckim w Ostaszkowie, został zamordowany w Kalininie i pogrzebany w zbiorowej mogile w Miednoje w 1940 r. 10 lutego 1940 r. Mieczysław wraz z matką, bratem bliźniakiem i siostrą został wywieziony do Kazachstanu (Sowchoz nr 2, Czekat, Rejon Pawłodarski). Na zesłaniu wszechobecny był głód, choroby, ciężka praca, upokorzenie, prześladowania i nieustająca tęsknota za krajem. 16 marca 1946 roku rodzinie udało się powrócić do ojczyzny. Rodzinnego kraju nie zobaczył już nigdy ojciec, pochowany w zbiorowej mogile w Miednoje oraz babcia, która zmarła w Pawłodarze.

Mieczysław Pluta był bardzo aktywnym sybirakiem. Czynnie udzielał się w Związku Sybiraków, chętnie uczestniczył w uroczystościach upamiętniających rocznice deportacji na Sybir oraz w spotkaniach z młodzieżą, prowadząc żywe lekcje historii. Na wszystkich uroczystościach sybirackich bywał z nieodłącznym aparatem fotograficznym. Pozostawił po sobie wiele pamiątek z Sybiru i nagranych wspomnień. Długo pozostanie w naszej pamięci.

Eugeniusz Malinowski (1931 - 2019)

Ojciec Eugeniusza Malinowskiego Antoni był policjantem, pełnił funkcję dzielnicowego na Wygodzie w Białymstoku. Eugeniusz 21 czerwca 1941 roku został wywieziony wraz z matką Marią na Sybir do Ałtajskiego Kraju do Bijska. Miał wtedy 10 lat. Ojciec ukrywał się i uniknął aresztowania.

Po długiej i ciężkiej podróży Malinowscy trafili do kołchozu w Kraju Ałtajskim. Matkę przydzielono do pracy przy dojeniu krów, a mały Eugeniusz jeździł konno i pracował przy sianokosach. Przeżyli zesłanie i wrócili do Białegostoku w październiku 1945 r. Po maturze Eugeniusz pracował w przemyśle mleczarskim. Ukończył zaocznie studia wyższe. Pełnił funkcję prezesa Spółdzielni Mleczarskiej w Zabłudowie a następnie w Białymstoku. Pracował również jako dyrektor transportu wojewódzkiego.W roku 1989 po reaktywacji Związku Sybiraków został współzałożycielem Związku Sybiraków w Białymstoku i pierwszym prezesem Wojewódzkiego Oddziału Związku Sybiraków. Pracował jako wiceprezes Koła nr

10 w Białymstoku, w którym działał do końca życia.

Za ofiarną pracę społeczną i zawodową był wielokrotnie nagradzany odznaczeniami państwowymi, resortowymi i związkowymi.

Helena Kamieńska (1927 – 2020)

Helena Kamieńska z domu Półtorak urodziła się 28 maja 1927 roku w Surażu jako córka Jana i Bronisławy z Leszczyńskich Półtoraków. Rodzice byli dosyć zamożnymi rolnikami. Jej dziadek brał udział w powstaniu styczniowym. Helena wraz z matką oraz braćmi Franciszkiem i Antonim została deportowana na Syberię 20 czerwca 1941 roku z Suraża. Ojciec w tym czasie ukrywał się u rodziny pod Szepietowem, a najstarszy brat – Romuald był w wojsku. Rodzinę Półtoraków zesłano do obwodu omskiego, gdzie w miejscowości Jurga przebywali od czerwca 1941 do lutego 1942 roku. W kwietniu 1942 roku Helena, z matką i najmłodszym bratem Antonim, w poszukiwaniu lepszych warunków do życia, wyjechali wraz z innymi polskimi rodzinami do obwodu saratowskiego. Średni brat Franciszek w tym czasie został aresztowany za niestawienie się do pracy, po uwolnieniu wstąpił do Armii Berlinga. Zimą 1942/1943 z uwagi na zbliżający się front Półtoraków przesiedlono po raz kolejny do wsi Malinowka w rej. kirowskim. Tam na tyfus zmarła matka Heleny a najmłodszy brat Antoni został przymusowo wcielony do wojska. Zginął kilka miesięcy później. Osieroconą Heleną zaopiekowała się przygarnięta do rodziny pani Falkowska, z którą przeprowadziły się do Kirowska. Tam Helena została wybrana sekretarzem technicznym rejonowego Zarządu Związku Patriotów Polskich. Do Polski wróciła przed Wielkanocą w roku 1946.

Była bardzo aktywnym członkiem Związku Sybiraków, pełniła funkcję prezesa Koła nr 9 w Białymstoku, a później również otrzymała tytuł Honorowego Prezesa tegoż Koła. Aktywnie uczestniczyła w organizacji uroczystości upamiętniających deportacje na Sybir. Przez wiele lat pracowała jako nauczycielka, miała doskonały kontakt z młodzieżą i często prowadziła lekcje żywej historii, przekazując wiedzę o tragicznych sybirackich losach.


Do góry